![20151010_171550[1]](http://www.greenscarf.pl/wp-content/uploads/2015/10/20151010_1715501-1024x576.jpg)
Piekłam różne ciasta: z marchewki, buraków, fasoli (akurat to było glutem straszliwym, nigdy więcej przepisów z blogów;-), a tym razem osiągnęłam mistrzostwo (nie, nie jestem skromna) mianowicie z selerem. Moja rodzinka bawiła się w konkurs: poznaj Stachu po zapachu, padało że kasza w tym jest, ryż, itd. ale nikt a nikt nie zgadł że seler, który dał o dziwo bardzo orzechowego posmaku, dodane jabłka nadały wilgotności a wegański karmel z ryżowego nadał mu szlachetności- słowem cudo!
Składniki:
200 g mąki pszennej białej
200 g maki pszennej razowej
150 g brązowego cuku
100 g namoczonych rodzynek
250 g startego na grubych oczkach selera (2 średnie selery)
2 średniej wielkości jabłka starte na tarce o grubych oczkach
200-250 ml oleju roślinnego
łyżeczka proszku do pieczenia
szczypta soli
łyżeczka cynamonu
łyżeczka goździków (w proszku, ja zmiażdżyłam swoje w moździerzu)
1 dojrzały banan zblendowany na papkę
Przygotowanie:
Wielkiej filozofii tu nie ma: połączyć wszystkie składniki, można mikserem, łyżką albo dłonią, w razie potrzeby dodać troszkę więcej oleju, stąd ta rezerwa 50 ml. Masę przełożyć do formy wyłożonej papierem do pieczenia lub wysmarowanej tłuszczem.
![20151010_155714[1]](http://www.greenscarf.pl/wp-content/uploads/2015/10/20151010_1557141-1024x576.jpg)
Piec w temp. 180 C około godziny,
Samo w sobie jest pyszne, przysięgam, ale ja dla podkręcenie jeszcze bardziej smaku polałam skarmelizowanym mlekiem ryżowym i posypałam orzechami włoskimi.
![20151010_171323[1]](http://www.greenscarf.pl/wp-content/uploads/2015/10/20151010_1713231-1024x576.jpg)
![20151010_171338[1]](http://www.greenscarf.pl/wp-content/uploads/2015/10/20151010_1713381-1024x576.jpg)
![20151010_171601[1]](http://www.greenscarf.pl/wp-content/uploads/2015/10/20151010_1716011-1024x576.jpg)
![20151010_171550[1]](http://www.greenscarf.pl/wp-content/uploads/2015/10/20151010_17155011-1024x576.jpg)
Smacznego!