Kakaowe lody bananowe. Podane z ciocinym dżemem truskawkowym oraz domowymi "pralinkami" czekoladowymi.
~*~
Nie będę się tłumaczyć czemu nie było, po prostu mnie nie było :P
Ale stwierdziłam, że chciałabym coś wstawić i wrócić, na ten 2016 rok.
Czuję podświadomie, że to będzie dobry rok, lepszy o wiele od 2015, który był dla na mnie najtrudniejszym i nieprzyjemnym czasem (pod względem psychicznym, ale może fizycznym też?).
Ale nie narzekam, cieszę się, że miałam okazję go przeżyć i, że żyję dalej :D
Jednak mam teraz okazję na wypróbowanie siebie i ja chcę sprawić, by to był dobry rok.
Blog stał się dla mnie totalnie drugorzędną sprawą. Wchodzenie na blogi było dla mnie kiedyś codziennością, a ostatnio w ogóle o tym zapomniałam. Możliwe, że to nie droga dla mnie, ale mimo wszystko to moje miejsce i czuję, że chcę tu nawet często zaglądać i coś wstawiać, niekoniecznie kulinarnego ;) Mam nadzieję, że u Was wszystko dobrze, że rodzinnie oraz miło spędziliście Święta Bożego Narodzenia, że przyjemnie zakończyliście rok 2015 i, że jesteście gotowi na rok 2016 :D
Dostałam na Święta bardzo fajny kalendarz, taki z radami co do życia itp. (wiecie o co chodzi ;) ) i tak sobie pomyślałam, że kiedy będę wstawiać tutaj posta to adekwatnie do dnia, napiszę to, co jest w kalendarzu, może być?? :D
Kalendarz: H. Jackson Brown, Jr. --> "Mały poradnik życia"
Na 1 stycznia 2016
"Przyszłość przychodzi do nas sekunda po sekundzie. To taka ilość czasu, z którą większość z nas potrafi sobie poradzić."