Gofry z różnych mąk. Podane z czekośliwką* i świeżymi śliwkami.
* domowe powidła śliwkowe + gorzka czekolada + odrobina chilli
~*~
Uwaga to będzie dość długi post! ;)
Moje pierwsze udane gofry! :D Były świetne, teraz mam nową motywację na eksperymenty z nimi ;) Ale robiąc je myślałam o tym co zjem innego, bo te znowu mi się nie udadzą... Najlepsze było moje zdziwienie, kiedy otworzyłam gofrownicę i gofry były całe!
Niedziela udana bardzo i faktycznie ciekawa :D Od 11:00-14:00 byłam na warsztatach z Martą, o których za chwilę napiszę. Później wróciłam do domu i szykowałam miejsce w brzuchu na deser z warsztatów, a później na lody z kuzynką. W pewnej chwili pogoda zaczęła się pogarszać, zaczęło lekko kropić i nagle... buch! Wiatr niczym huragan, deszcz ciął niczym nóż tnie cebulę, tam, tu, szkody jakie ta półtoragodzinna pogoda poczyniła to mnóstwo połamanych gałęzi itp. Ale potem zaczęło się przejaśniać... to szybko z kuzynką na lody. Jesteśmy na przystanku tramwajowym i czekamy, czekamy... Czekałyśmy chyba z 20 minut i nic nie przyjechało (to chyba przez tą pogodę). Ale jakoś sobie poradziłyśmy i poszłyśmy na te lody. Jakie to były lody! Wzięłam wegańską chałwę i sorbet brzoskwinia. Były tak dobre, że później wzięłam jeszcze raz takie same smaki xD Jedząc lody grałyśmy w karty - było cudownie!
A teraz troszkę o warsztatach. Jeśli ktoś ma okazję się na takie wybrać, to naprawdę warto zbierać, bo nie jest to tanie, ale opłaca się. To były moje drugie warsztaty z Martą Dymek. Jestem z nich bardzo zadowolona, nawet bardziej od tych pierwszych, na których byłam dość bardzo zestresowana :P Wczoraj razem z moją grupą przygotowałyśmy:
i ryż z kafirem (kafir - limonka, my używałyśmy jej liści).
A były jeszcze takie potrawy:
ful (jest naprawdę dobry!)
faszerowane cukinie
i faszerowane pomidory
Było śmiesznie, miło, pysznie - atmosfera świetna, a smaki cudowne. I wiecie co? Już zbieram na trzecie warsztaty! :)
A jakby co ciasto z wczoraj także jest od
Jadłonomii :P
~*~
Uff... rozpisałam się, a tu jeszcze na LBA trzeba odpowiedzieć :P Ale dziękuję
Natalie na moją pierwszą nominację.
1. Znienawidzony przedmiot szkolny?
Zdecydowanie francuski :P
2. Znak zodiaku?
Koziorożec xd
3. Wierzysz w horoskopy?
Nie...
4. Reagujesz na zmiany pogody?
Czasem tak. Zazwyczaj boli mnie wtedy głowa, psikam lub jestem zmęczona, ociężała.
5. Ulubiony słodycz z dzieciństwa?
Hmm... chyba te bransoletki z pudrowymi cukierkami! Zawsze je kupowałam, gdzie się dało :P
6. Ulubione danie z dzieciństwa?
Hmm... chyba nie mam, bo nic mi nie zapadło tak w pamięć :(
7. Ulubione letnie śniadanie?
Na pierwszym miejscu zdecydowanie lody bananowe! :D
8. Ulubiony letni obiad?
Nie znajdę ulubionego xD
9. Malujesz paznokcie? Na jaki kolor najczęściej?
To są dwa pytania, nie fair! :P Raczej nie maluję.
10. Ulubiony smak lodów?
I znów nie znajdę ulubionego xd
11. Ulubiona aktywność fizyczna?
Chyba bieganie! Dobra, jeszcze pływanie :0 I myślę, że niedługo dojdzie wspinanie. I rower jest świetny... Wiesz co, chyba nie wybiorę. To zależy od samopoczucia :P
Ja nikogo nie nominuję, bo wydaje mi się, że teraz już naprawdę wszyscy odpowiadali na jakieś pytania ;)
Miłego dnia i tygodnia! :)