Kochani,
Dziś wyjątkowy dla mnie dzień- 1sze urodziny fashionfoodme.. Zleciało i nie wiem nawet kiedy... Miałam wiele obaw iż nie wytrwam długo- nie dlatego, że mi się nie chce czy nie chciało! Wręcz przeciwnie-" chcieć" to mi się chce i to bardzo ! :) Ale czasu brak.. Bałam się iż mocno będę zaniedbywać wpisy- np. zasypiając nad klawiaturą :)
Ale dałam radę.. Fakt miało być więcej fashion niż food ale jakoś to gotowanie i pieczenie tak mnie wciągnęło i daje mi tyle radości iż nie jestem na siebie zła :)
Dziękuję za wszystkie komentarze, opinie, rady i wsparcie :) Jeśli moje bazgroły komuś się do czegoś przydają to jest to dla mnie największą nagrodą :)
Cieszę się iż chociaż tu mogę się "spełniać" i wyszaleć po całym dniu pracy, która radości mi nie daje.. Ale m.in. dzięki Synkowi i fashionfoodme mogę odreagować i jakoś odnaleźć siebie..
I życzę sobie "cudu", który pozytywnie odmieni kilka spraw ( w tym pracę i może jakiś kurs gotowania..hmmm ?:) Wow ależ to życie się zmienia.. Gdyby ktoś powiedział mi te ok 2 lata temu iż ja, gotowanie, pieczenie i pisanie o tym.. to bym nie uwierzyła.. Owszem gotowałam również te 2 lata temu- ale nie na taką potęgę i z taką uwagą.. Nie eksperymentowałam i nie tonęłam godzinami w przysłowiowych garach i to z taką satysfakcją.. Jest fajnie :)
A poniżej moje "dzieło" - tort piernikowy. Nie należ do szybkich ciast :) Za to szybko się go je :)
Ciasto jest bez glutenu i bez mleka- jest fajną bazą do innych pomysłów. Co do reszty- to już zależy czego użyjecie np. nugatu własnej roboty- pewnego iż bez glutenu czy znanej wszem nutelli, której do ideału daleko- ale jest smaczna :) Przy diecie bezglutenowej, wiadomo musimy czytać etykiety by mieć pewność czy dany produkt gluten zawiera czy nie. Ciasto warte uwagi. A dekoracje to już moja kropka nad "i" :) Nie znam się na dekorowaniu ciast- to był urodzinowy impuls :)
Smacznego :)
Składniki: - 3 jajka
- sól
- 2 łyżki wody
- 1/2 szklanki cukru
- 6 łyżek mąki pszennej- u nas 3 łyżki mąki bezglutenowej + 3 łyżki mąki z migdałów
- 1 łyżka mąki ziemniaczanej
- 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia- u nas bezglutenowy
- opakowanie przypraw do piernika
- 25 dag nugatu- własnej roboty lub nutelli
- 2 żółtka
- 6 łyżek likieru czekoladowego
- 1 łyżeczka otartej skórki z pomarańczy
- 2 szklanki śmietany kremówki
- 6 łyżek soku pomarańczowego
- ok. 30 dag gotowej masy marcepanowej- lub zamiast marcepanu tort można polać czekoladową polewą
- 1 słoik konfitury pomarańczowej
- ew. posiekane orzechy laskowe
Tok pracy:Białka jajek ubijamy na sztywna pianę ze szczyptą soli i 2 łyżkami wody. Wsypujemy 3/4 cukru i dalej chwile ubijamy. Szybko mieszamy z 3 żółtkami. Wsypujemy oba rodzaje mąki, proszek do pieczenia, przyprawę do piernika i delikatnie mieszamy. Ciasto przekładamy do tortownicy ( małej, o śr. 20-24 cm) wyłożonej pergaminem. Pieczemy 20 min w temp. 180 C. Studzimy. Nutellę rozpuszczamy w kąpieli wodnej. Żółtka mieszamy z pozostałym cukrem również w kąpieli wodnej, dodajemy 2 łyżki likieru i skórkę pomarańczową. Do masy jajecznej dodajemy płynny nugat. Masę studzimy. Zimną masę łączymy z ubitą śmietaną.
Ciasto piernikowe przecinamy na 2 blaty, dolny nasączamy połową ponczu z likieru i soku pomarańczowego. Rozsmarowujemy dość grubą warstwę kremu, przykrywamy drugim blatem ciasta i nasączamy reszta ponczu. Wstawiamy na noc do lodówki.
Marcepan rozwałkowujemy na cienki blat. Konfiturę chwilkę gotujemy (ok 1 min.), przecieramy przez sito i smarujemy nią cały tort. Tort przykrywamy marcepanem. Ja jeszcze pod marcepan posypałam orzechy laskowe. :)
Pomysł na ten tort jest zaczerpnięty z magazynu "Słodkie Klimaty".