Uwielbiam wszystko co kokosowe, ale niestety sklepowe słodycze oprócz strasznego składu, są dla mnie zazwyczaj za słodkie, stąd gdy najdzie mnie już ochota, to staram się ją zaspokoić w domowym zaciszu, dlatego dziś mam dla Was prawdziwy hit, który skradł moje serce! Nawet A., który zawsze krzywo patrzy na moje uzdrawianie słodyczy, przyznał rację, że są bardzo dobre, a co chwilę jakaś kuleczka wędrowała w jego buzi. To dla nich najlepsza rekomendacja! Choć fakt, jest jedna mała wada – za szybko znikają, stąd radzę od razu zrobić z podwójnej porcji. Nie zawierają zbędnego cukru oraz ulepszaczy, za to mają w sobie same dobroci: zdrową kaszę jaglaną, tłuszcz pochodzący z kokosa i magnez z gorzkiej czekolady. To co, skusicie się na jednego batonika?
Składniki na 16 szt.1 woreczek kaszy jaglanej (100 gram)
1/4 szklanki mleka krowiego lub roślinnego
2 tabliczki dobrej gorzkiej czekolady (około 160-200g)
2,5 szklanki wiórków kokosowych
opcjonalnie 1 czubata łyżeczka miodu, stewii , ksylitolu lub innego słodzidła (ilość do smaku)
Przygotowanie:
- Kaszę jaglaną ugotować według instrukcji na opakowaniu. Lekko przestudzoną kaszę zblendować na idealnie gładką masę, dodać w między czasie mleko. Na koniec wsypać 2,5 szklanki wiórków kokosowych i całość dokładnie wymieszać. Masa powinna być dosyć zbita, tak aby łatwo można było uformować kuleczki. W razie potrzeby dosypać więcej wiórków.
- W kąpieli wodnej rozpuścić czekoladę. W tym czasie uformować kulki/ batoniki z masy jaglano – kokosowej. Można je na chwilkę wstawić do lodówki,aby stężały. Kiedy czekolada będzie już rozpuszczona, ale nie gorąca, zamoczyć każdy batonik dokładnie w czekoladzie i odstawić do zastygnięcia.
- Tak przygotowane batoniki schłodzić około 30 minut w lodówce.
Smacznego,
Anulla