Choć marzy mi się ostatnio zrobienie jakiegoś spektakularnego tortu to tę chęć na razie odkładam na później. Choć nie wiem jak to możliwe to mam wrażenie że ostatnio wszystko jeszcze bardziej przyśpieszyło i mogę sobie pomarzyć o spokojnym gotowaniu i pieczeniu czasochłonnym dań. Więc w takich sytuacjach standardowo stawiam na szybkie klasyki, do których właśnie zalicza się ten francuski deser. Clafoutis to taki jakby zapieczony naleśnik z owocami, który może nie prezentuje się okazale, ale smakuje naprawdę dobrze. W mojej wersji z cynamonem, śliwkami i winogronami, Taki jesienny umilacz.
Czytaj więcej »