O zaletach i cudowności ciasta francuskiego
nie będę pisać, to każdy wie, a jak sam się jeszcze nie przekonał,
to słyszał od innych. Niby to zwykły arkusz ciasta,
rozwija się, nakłada składniki i za każdym razem mamy
świetną prostą przekąskę.
Nie trzeba długo obmyślać składu, wystarczy odtworzyć lodówkę
i wziąć to co mamy pod ręką. Tak też było w tym przypadku.
opakowanie ciasta francuskiego
kiełbasa
kilka korniszonów
kawałek żółtego sera
jajko
2 łyżki sezamu
Ogórki, kiełbasę i ser kroimy w słupki takiej samej długości.
Z rozwiniętego ciasta odcinamy pasek takiej samej szerokości jak długość dodatków.
Każdy smarujemy jajkiem i układamy od brzegu obok siebie po jednym
ze składników i zwijamy. Wystarczy obrócić aby brzeg ciasta dostał się pod spód.
Odcinamy nadmiar, a gotową przekąskę układamy na blasze
wyłożonej papierem , łączeniem do spodu.
I tak sobie poczynamy aż do wyczerpania składników.
Gotowe smarujemy resztką jajka, posypujemy sezamem i do gorącego piekarnika
( 190 stopni ) do momentu aż się ładnie zarumienią.
Aromat jaki się unosi podczas ich pieczenie jest cudowny.
Niepozorne składniki razem stwarzają smakowity smak i aromat,
którym naprawdę ciężko się oprzeć.
Zachęcam do wypróbowania, wcale nie trzeba sięgać po wymyślny skład,
aby sprawić przyjemność kubkom smakowym i zadowolić zmysł węchu.