Mimo późnej jesieni
i pierwszych opadów śniegu, śliwki są jeszcze dostępne.
A nawet jak nie mamy świeżych,
śmiało można sięgnąć po te mrożone lub z kompotu.
Czasem jest tak, że tych z kompotu nie ma kto zjeść,
wtedy można je wykorzystać.
Potrawa banalnie prosta,
a smak jaki uzyskamy jest rewelacyjny.