Słoneczna aura za oknem sprawia, że chce mi się wiosny, kwiatów, ciepła itp itd. Dlatego na moim stole pojawił się już kwiecisty, wiosenno wielkanocny obrus, a po południu idę zapolować na jakieś kwiatki, żeby było jeszcze przytulniej. Wracając do obrusu, to jeśli się Wam podoba to zajrzyjcie koniecznie do Tekstylialand, znajdziecie tam całe mnóstwo pięknych obrusów z akcentami kwiatowymi, wielkanocnymi i różnymi innymi. Przyznam się, że ja najchętniej kupiłabym wszystkie :). Ten przedwiosenny klimat wywołał we mnie także chęć zrobienia czegoś słodkiego, a jednocześnie orzeźwiającego i tak powstały babeczki cytrynowe z lemon curd i delikatnym kremem jogurtowym. Mimo 2 kremów i konieczności pieczenia, robi się je naprawdę łatwo i szybko, a smakują bajecznie, dlatego musicie ich spróbować.
Babeczki (12 sztuk):- 1 szklanka mąki
- 1/2 szklanki cukru
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 1 białko
- 2 jajka
- 1/2 szklanki oleju
- 1 łyżeczka skórki otartej z cytryny
Jajka i białko ubijamy z cukrem aż uzyskamy biała puszystą masę, dodajemy pozostałe składniki i starannie mieszamy. Ciastem napełniamy papilotki do 2/3 ich wysokości i pieczemy ok 30 minut w 170 st. C (do tzw. suchego patyczka)
Krem a'la lemon curd:- sok z 1 cytryny
- skórka z 1 cytryny
- 1 jajko
- 1 żółtko
- 1 łyżka masła
- 1 łyżka mąki pszennej
- 1/2 szklanki cukru
Wszystkie składniki wrzucamy do rondelka i gotujemy mieszając, by nie powstały grutki do momentu aż masa będzie miała konsystencję gęstego budyniu.
Krem jogurtowy:- 300 g jogurtu greckiego
- 1 łyżka cukru pudru
Jogurt umieszczamy na sitku wyłożonym gazą lub ręcznikiem papierowym, sitko zakładamy na miskę lub garnek, tak by nie dotykało jego dna i odstawiamy do lodówki, u mnie stało jakieś 4 godziny, ale jeśli macie taką możliwość zostawcie na całą noc. Gdy serwatka odcieknie mieszamy jogurt z cukrem pudrem.
W ostudzonych babeczkach przy pomocy łyżeczki lub noża drążymy otwory i napełniamy je lemon curd. Wierzch babeczek dekorujemy kremem jogurtowym, ozdabiamy posypką lub odrobiną lemon curd i babeczki gotowe. Prawda, że są cudne? :)

A tak prezentuje się mój
obrus w całej okazałości :)