Pomarańczowe paluchy
Dzisiaj ostatni przepis na ciasteczka pieczone na kiermasz Świąteczny. Tym razem pomarańczowe paluchy, oblane gorzką czekoladą. Dlaczego paluchy? Bo właściwie trochę je przypominają, a nie wiem jak inaczej można by je nazwać? Są bardzo proste i szybkie w przygotowaniu, w pracę można zaangażować dzieci. Wystarczy rwać kawałki ciasta, rollować na cienkie wałeczki i kłaść na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Ciasteczka są bardzo maślane (warto użyć dobrej jakości masła) i lekko rozlewają się na blasze, nie warto więc zawracać sobie głowy aby formować idealne wałeczki bo po upieczeniu i tak takie nie będą.
Z podanych składników wychodzi 50-6o paluchów.
Przepis pochodzi od Doroty z MW (lekko zmodyfikowany)

Pomarańczowe paluchy
Składniki:
- kostka miękkiego masła
- 1/2 szklanki cukru pudru
- 2 łyżki mąki ziemniaczanej (ew kukurydzianej, ryżowej)
- 1,5 szklanki mąki pszennej
- 2 łyżki startej na drobnych oczkach skórki pomarańczowej
- 1/4 szklanki soku pomarańczowego
- pół tabliczki roztopionej gorzkiej czekolady (na wierzch ciastek)
Sposób przygotowania:
Masło i cukier utrzeć na jasną masę. Dodać pozostałe składniki i zmiksować.
Ciasto owinąć folią, schłodzić minimum pół godziny w lodówce.
Nabierać masę za pomocą łyżeczki i leciutko podsypując mąką formowac wałeczki (ok 15cm), które kłaść na blachę wyłożoną papierem do pieczenia (pamiętając, że ciasteczka trochę urosną).
Piec w piekarniku nagrzanym do 180ºC przez 10 – 13 minut. Wystudzić na kratce.
Czekoladę roztopić w kąpieli wodnej, przelać do woreczka, odciąć jego rożek i wyciskając czekoladę, ozdobić paluszki.




Artykuł Pomarańczowe paluchy pochodzi z serwisu Co tak pachnie? .