Każdy Mikołaj ciężko pracuje roznosząc prezenty wszystkim grzecznym dzieciom. Zasługuje na mała przerwę i posiłek jakim tradycyjnie jest porcja ciasteczek i szklanka zimnego mleka. Jak ciasteczka dla Mikołaja, to tradycyjne pieguski. Przepis na te ciasteczka mam w swoim zeszycie już od lat i piekę je co roku w ilościach można powiedzieć hurtowych. Często dodaję do nich rodzynki, kokoski, orzechy włoskie za każdym razem zastępuję innymi (pekan, nerkowcami, laskowymi, itd), czasami tez mieszam je wszystkie razem.

Tak samo ma się sprawa z czekolada, ja zazwyczaj używam gorzkiej, ale możecie równie dobrze dodać mleczną, białą, a nawet pomieszać wszystkie razem (grunt, żeby były bez nadzienia). Zrobiłam w przepisie małą modyfikację, zamiast cukru użyłam ksylitolu a zamiast mąki pszennej – bezglutenowej. Wy możecie oczywiście użyć dowolnego cukru (kryształu, trzcinowego) oraz mąki pszennej. Myślę, że takie ciasteczka posmakują nie tylko Mikołajowi. U nas lubią je wszyscy. I mali i duzi.

W środku pozostają miękkie, najlepiej smakują oczywiście z mlekiem.

Z podanego przepisu wychodzi 25 solidnych ciastek (jak będziecie robić kulki orzecha włoskiego to może wyjść nawet 30 kilka, my wolimy takie solidne ciacha).

Zapraszam do pieczenia! Naprawdę warto.
Masło utrzeć z cukrem. Dodać jajko i wymieszać do połączenia składników. Dodać mąkę, sodę, sól i ucierać. Na koniec dodać pokrojoną czekoladę i orzechy. Wymieszać wszystko razem. Formować kulki wielkości orzecha włoskiego (lub większe), kłaść na blasze wyłożonej papierem do pieczenia w dużych odległościach i lekko rozpłaszczać. Piec 10-12minut w 180st (termoobieg) aż ich brzegi się lekko zarumienią. Ściągać delikatnie łopatką (są bardzo miękkie), i studzić na kratce. Po wystygnięciu lekko stwardnieją.