Witajcie kochani. Przychodzę do Was dzisiaj z przepisem na jeden z moich ulubionych słodyczy – krówki, w nieco zdrowszej wersji – raw i bez białego cukru. 
Przepis na nie miał pojawić się już wczoraj lub dzisiaj rano, ale spędziliśmy cały dzień z młodą w Opolu (po półrocznej diecie z glutenem mogliśmy w końcu zrobić badania), teraz czekamy tylko miesiąc na wyniki i wizytę u lekarza. Także trzymajcie kciuki żeby była tylko nietolerancja, bo dla nas to będzie naprawdę dużo!
Czas na dzisiejszy przepis! Krówki robi się bardzo szybko,m wystarczy wszystkie składniki wymieszać i pozwolić im odpocząć 30 minut w zamrażarce, a później się nimi zajadać i/lub zapakować jak cukierki w papier śniadaniowy aby podarować z okazji zbliżających się Świąt bliskim.
Łapcie

Krówki raw
Składniki:
- 100g masła migdałowego ( u mnie PRIMAVIKA)
- 100g oleju kokosowego
- 50g suszonej żurawiny
- 50g zmielonego na proszek surowego kakao
- 100g miodu
- 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
- sól morska (około pół łyżeczki)
Sposób przygotowania:
Wszystkie składniki poza żurawiną dokładnie zblenderować. Wyłożyć na wyłożone pergaminem naczynie. Żurawinę (lub inne suszone owoce) posiekać na mniejsze kawałki, wysypać na krówki (możecie też dodać do masy i całość wymieszać). Całość włożyć na 30 minut do zamrażarki, po tym czasie wyjąć, pokroić lub połamać na kawałki i zajadać. Resztę trzymać w lodówce. 






A takie paczuszki doszły do mnie w tym tygodniu. W jednej od cudownych Pand, na których bloga Was zapraszam, było tyle pyszności:

A to pozostałe dwie, o których więcej napiszę Wam po Świętach:


Artykuł Czekoladowe krówki Raw z żurawiną pochodzi z serwisu Co tak pachnie? .