Jakiś czas temu dostałam do przetestowania nowość marki Chias. Mianowicie shake na bazie nasionek chia.

Napoje są sprzedawany w szklanych buteleczkach (200ml). Co jest zdecydowanie na plus patrząc na dzisiejsze półki pełne plastiku.
Ich skład jest prosty, bez konserwantów, barwników, polepszaczy smaku, same wartościowe składniki. Nie ma tu niepotrzebnego cukru, glutenu, laktozy, ani żadnych innych składników pochodzenia zwierzęcego. Chias Shake mogą więc pić również weganie i osoby nietolerujące laktozy, a także bezglutenowcy.
Bazą shake’a, jak sama nazwa wskazuje, są nasionka chia. O cudownych właściwościach tych malutkich nasionek można by książkę napisać, ale kto o nich dziś nie słyszał… Oprócz chia w buteleczce znajdziemy też mleczko kokosowe i dodatki w zależności od wariantu smakowego. A warianty są dwa: Chias Shake Coco Choco Cinnamon i Chias Shake Coco Pinapple Turmeric.
Chias Shake Coco Pinapple Turmeric

Skład: woda, mleko kokosowe 12%, zagęszczone soki z ananasa (6,3%) i jabłek, nasiona chia – szałwia hiszpańska (5,2%), wyciąg z jabłka, krokosza barwierskiego i cytryny, ekstrakt wanilii Bourbon, szczypta kurkumy (0,03%), sól himalajska.
Smak
Chia została wzbogacona sokiem z ananasa i jabłka (dzięki któremu napój jest naprawdę przyjemnie słodki), mleczkiem kokosowym (bardzo delikatnie wyczuwalnym), kurkumą (to ten turmeric właśnie), wyciągiem z krokosza barwierskiego*, wanilią (która jest fajnie wyczuwalna) oraz różową solą.
Najmniej wyczuwalnym składnikiem o dziwo był dla mnie sam ananas.
*inaczej szafran polny, to taka polska roślina oleista, jeśli chcecie więcej informacji na jej temat, znajdziecie je jeśli wpiszecie sobie w gogle krokosz barwierski lub szafran polny właśnie).
Chias Shake Coco Choco Cinnamon

Skład: woda, zagęszczony sok jabłkowy, mleko kokosowe 11%, nasiona chia – szałwia hiszpańska (5,2%), kakao odtłuszczone (0,45%), dwie szczypty cynamonu (0,07%), ekstrakt wanilii Bourbon, sól himalajska.
Smak
Połączenie chia, mleczka kokosowego, kakao i cynamonu. Niby takie proste, a jednak nie wiem czy ktoś z Was połączyłby te smaki. Według mnie jest to bardzo trafione i naprawdę pyszne połączenie smaków! Warto tu podkreślić, że mimo tak naprawdę mniejszej ilości słodkich składników w składzie produktu, ten shake jest znacznie słodszy (ale nadal nie za słodki) od swojego poprzednika. Wszystkie przyprawy są tutaj wyczuwalne, żadna nie jest przyćmiona, każda ma swoje kilka sekund. 