Wstaję, ogarniam się i lecę na trzecie podejście (jeszcze nigdy nie miałam takiego problemu z egzaminem).
Wracam, jem śniadanie, daję sobie godzinkę na odstresowanie i zabieram się za naukę na wieczorne starcie.
A po ciężkim dniu do przyjaciółki na
chill.
Ale bałagan.
selerowa owsianka z bananem, jogurtem waniliowym, musem morelowym, wafelkami morelowymi, płatkami migdałowymi i syropem klonowym