Jak już pisałam we wcześniejszych postach moja córka jest na diecie i mam ograniczone pole do popisu, więc staram się zrobić coś z produktów, które ona może spożywać. Ponieważ może jeść biszkopty, nabiał , galaretki i owoce to postawiłam na sernik na zimno na spodzie biszkoptowym z owocami w żelu, oczywiście domowej roboty. Wyszło bardzo smaczne połączenie. Polecam
Składniki na biszkopt:
- 4 jajka
- 8 łyżek cukru
- 2 łyżki mąki
Masa serowa:
- 1 kg twarogu
- 1/2 szklanki cukru
- 200 ml śmietanki kremówki
- 2 galaretki
- 1,5 szklanki wody
- 1 łyżka żelatyny
Frużelina jagodowa:
- 500 g jagód
- 3-4 łyżki cukru
- 1 łyżeczka mąki ziemniaczanej
- 2 łyżki wody
- 1 łyżka żelatyny
Wykonanie:
Białka ubijam na sztywną pianę, na przemian dodaję po jednym żółtku i po 2 łyżki cukru. Mąkę przesiewam przez sito i delikatnie mieszam z masą jajeczną. Blaszkę o wym 24x36 cm wykładam papierem do pieczenia, przelewam ciasto i wstawiam do piekarnika nagrzanego do 175°C na ok 30 min. Upieczone wyjmuję i studzę.
Galaretki mieszam z żelatyną i rozpuszczam we wrzącej wodzie. Odstawiam by galaretka osiągnęła temperaturę pokojową.
Śmietanę kremówkę ubijam na sztywno, dodaję cukier, chwilę miksuję. Zmniejszam obroty miksera do minimum i dodaję porcjami trzykrotnie zmielony twaróg lub ser wiaderkowy.
Do gotowej masy cienki strumieniem wlewam zimną galaretkę. Masę serowa wylewam na upieczony spód biszkoptowy i schładzam w lodówce, aż całkowicie stężeje.
Jagody zasypuję cukrem i odstawiam na kilkanaście minut, aż puszczą sok. Podgrzewam na gazie i do wrzących dodaję mąkę ziemniaczaną rozmieszaną z woda. Chwilę gotuję i zestawiam z ognia. Następnie wsypuję łyżkę żelatyny i mieszam do całkowitego rozpuszczenia.
Gotowe ciasto wyjmuję z lodówki, układam po kawałku na talerzykach i polewam przestudzoną frużeliną jagodową.