Duże, małe, prostokątne i okrągłe. Wszystkie piękne i z duszą! Dziś w Moich kuchennych skarbach pokażę Wam moją kolekcję drewnianych desek do krojenia, a mam ich aż 15!
Uwielbiam drewniane deski do krojenia! Drewno ma w sobie duszę - jest żywe, prawdziwe, naturalne. Drewniane deski towarzyszą mi w kuchni każdego dnia - lubię na nich kroić i serwować jedzenie, używam jako podstawki pod garnki i blachy z piekarnika, a ostatnio oszalałam na punkcie ich wykorzystania na zdjęciach w fotografii kulinarnej. Z tej miłości do drewnianych desek do krojenia dorobiłam się już 15 sztuk! Zobaczcie jak prezentują się moje zbiory!
*
Drewniane deski do krojenia - moja kolekcja
Moja kolekcja składa się obecnie z 15 drewnianych desek - małych, dużych, prostokątnych, okrągłych, a nawet ręcznie malowanych. Części używam na co dzień, a część przeznaczona jest na potrzeby fotografii kulinarnej.
Moją ulubioną "codzienną" deską jest taka bardzo duża z Ikei. Nigdy nie chowam jej do szafy, bo jest w użyciu niemal bez przerwy. Jest na niej dużo miejsca, więc bez problemu mogę na niej robić kanapki, czy pokroić dużo warzyw na obiad. Kładę na niej również gorącą blachę z piekarnika, od czego niestety wygięła się łuk. Mam zamiar wymienić ją na nową, ale tej oczywiście nie wyrzucę. Mam w planach taki projekt DIY - przepiłuję ją na pół, pomaluję i będę wykorzystywać do zdjęć!

Ta piękna kolorowa deska to pamiątka przywieziona z Portugalii, gdzie byliśmy z Mężem w podróży poślubnej :) Ręcznie malowany kafel z charakterystycznym lizbońskim tramwajem oprawiono w drewno. Przeznaczona jest do serwowania serów, dołączono do niej nawet specjalny nożyk z drewnianą rączką.
W mojej kolekcji znalazły się również dwie piękne deski ze starego drewna o ciekawym, nieregularnym kształcie, kupione w
sklepie stolarza Hendryka Gałązki.
Takie małe deseczki, jak na zdjęciu powyżej, wykorzystuję do serwowania, np. serów i jako podstawki pod garnki. Są zresztą tak piękne i urocze, że będą cieszyć oko ustawione pionowo na blacie kuchennym. Te dwie deseczki ze sznureczkami przeciągniętymi przez rączki znalazłam w kuchni mojej Mamy, a tę poniżej kupiłam na jarmarku bożonarodzeniowym.
Ostatnio "choruję" na duże deski w prostokątnym kształcie bez rączek oraz na deski okrągłe, idealne do serwowania pizzy. Tę największą deskę z powyższego zdjęcia kupiłam w outlecie Duki - z powodu skazy była przeceniona, a umówmy się, że skazy tylko dodają uroku przedmiotom na zdjęciach kulinarnych ;)
Ręcznie malowane deski do krojenia

Bardzo podobają mi się zdjęcia kulinarne, na których wykorzystano drewniane deski przemalowane na różne kolory. Wielką inspiracją była tu dla mnie
książka Jamiego Olivera "15 minut w kuchni", w której większość dań zaserwowana jest na drewnianych deskach w przeróżnych kształtach i kolorach i wygląda to obłędnie!
Jamie rekomenduje pomalowanie desek specjalnymi farbami przeznaczonymi do kontaktu z żywnością. Jednak moje malowane deski wykorzystuję tylko na potrzeby fotografii kulinarnej i unikam bezpośredniego kładzenia na nich jedzenia, dlatego pomalowałam je zwykłymi farbami do ścian, przy okazji przygotowywania dużych drewnianych teł.
Deski specjalnie malowałam niedbale, a potem dodatkowo potraktowałam śrubokrętem, aby wyglądały na stare i zniszczone. Tę największą deskę pomalowałam najpierw na błękitno, a potem na biało. Myślę, że efekt jest również bardzo ciekawy.
Deski pomalowałam z dwóch stron, dlatego z dwóch desek mam cztery wersje kolorystyczne. A ta największa deska po drugiej stronie ma nadal swój oryginalny kolor.

*
Jak widzicie nie wyobrażam sobie swojej kuchni bez drewnianych desek do krojenia. Drewniane deski cieszą oko, mają wiele zastosowań i pięknie się starzeją. A gdy się zużyją mogę je pomalować i mam świetny gadżet do stylizacji kulinarnej!
Jak Wam się podobają moje deski do krojenia? Czy Wy też je lubicie i używacie w kuchni? Jak zwykle czekam na Wasze komentarze :)***
Jeżeli spodobał Ci się ten wpis, pozostańmy w kontakcie. Możesz śledzić moją stronę na Facebooku lub Google +, aby być na bieżąco z kolejnymi wpisami. Obserwuj mnie też naInstagramie, gdzie znajdziesz migawki z mojego codziennego życia.