Niektóre rośliny już odpuściły sobie produkcję chlorofilu i teraz mienią się ferią ciepłych odcieni. Pomarańczowy, czerwony, żółty, karminowy, fioletowy, brunatny, brązowy... ich mieszanina! Zmiana pory roku przyszła (jak zwykle) nagle, nie zważając na to, że to dopiero dziś według kalendarza zaczęła się jesień. Astronomicznie rzecz ujmując początek jesieni przypada na równonoc, która w tym roku była o 22:44 wczoraj. Przez chwile mamy sobie prawie równe dzień i noc. Na północnej ziemskiej półkuli kończy się lato, zaczyna jesień. Na południowej właśnie rozpoczęła się wiosna - dzień będzie coraz dłuższy. Cykliczność natury pozwala dostrzec ład, a co za tym idzie, pozwala odetchnąć spokojem pochodzącym z pewności. Tak po każdej zimie przychodzi wiosna, po złym dniu, dzień lepszy. Nic nie jest trwałe, nie pozwólmy sobie w to wierzyć. To lepka pułapka. Dziura z której ciężko wyjść.
Zaskoczyły mnie drzewa, ucieszyły ogromnie, bo mienią się cudnie na tle szarego nieba, ponurej, siąpiącej chmury, przekwitłych łąk i słabnących traw. Częściej mamy ochotę jeść. Warto sięgać po posiłki ciepłe, rozgrzewające i uodparniające, aby uniknąć osłabienia i przeziębień. Ciemno robi się już o 18:30 - jest czas na palenie w kominku i pieczenie chleba.
Wieniec z czosnkiem i szałwią
przepis pochodzi z książki "pieczone specjały" wyd. Parragon, nazwisk brak
- 250 g mąki pełnoziarnistej (u mnie pszenna i orkiszowa w różnych proporcjach)
- 1 paczuszka suszonych drożdży
- 3 łyżki stołowe drobno posiekanej szałwii
- 2 łyżeczki soli morskiej
- 3 drobno posiekane ząbki czosnku
- 1 łyżeczka płynnego miodu
- 150 ml letniej wody
Do dużej miski przesiać mąkę i dorzucić otręby, które pozostały na sicie. Dodać drożdże, szałwię i połowę soli, wymieszać. Zachować 1 łyżeczkę posiekanego czosnku do posypania ciasta, resztę wsypać do miski i wymieszać. Wlać miód i wodę, zagnieść ciasto.
Wyrabiać ciasto ok. 5 minut, a następnie włożyć do natłuszczonej miski, przykryć i pozostawić w ciepłym miejscu do podwojenia objętości.
Zagnieść ciasto, uformować z niego wieniec i ułożyć na natłuszczonej blasze.
Przykryć i pozostawić do wyrośnięcia na 30 minut. Posypać resztą soli (niekoniecznie) i czosnkiem.
Piec w piekarniku rozgrzanym do 200 stopni przez 20-25 minut. Studzić na kratce.
Świetnie smakuje z pastą oliwkowo-pieczarkową. To jak dwie połówki tego samego jabłka! Wystarczy bardzo drobno starkowane/zblendowane pieczarki i czarne oliwki wysmażyć aż przestanie pojawiać się woda i przyprawić solą oraz odrobiną pieprzu czarnego.