Buraczki na ciepło uwielbiam! Mogłabym je jeść każdego dnia. Jednak z racji tego, że mąż za nimi nie przepada, a córka też kręci nosem, nie goszczą one za często na moim stole. Ale chyba będę musiała to zmienić :-)
Zawsze można przecież przygotować niewielką porcję, niekoniecznie musi być to od razu cały duży garnek buraczków :-)
SKŁADNIKI: *
- 2 buraki
- 1/2 jabłka
- 1 marchewka
- 1/2 łyżeczka cukru
- 1 łyżka masła
- szczypta soli
* z podanych składników wychodzą 2 miseczki ze zdjęcia
Buraki i marchewkę obieram i gotuję (buraki ok. 40 minut, marchewkę ok. 20 minut). Ugotowane ścieram na tarce o grubych oczkach i łączę ze startym, obranym jabłkiem. Dodaję łyżkę masła, troszkę cukru i szczyptę soli. Całość dokładnie mieszam i duszę na wolnym ogniu parę minut.
Jak wiadomo, buraki mają dużo żelaza, które dobrze się wchłania w towarzystwie witaminy C. Stąd też obecność jabłka. Można także dodać sok z cytryny. Ja z soku zrezygnowałam i zastąpiłam go kwaśnym jabłkiem.
SMACZNEGO! :-)