Stęskniłam się. Za Wami, za wspólnie zjedzonymi śniadaniami. Za wpisami bez przepisu, bo przecież od takich zaczynałam. Stęskniłam się też za słońcem. Za truskawkami. Tęsknię każdego dnia od dłuższego czasu. Niektóych tęsknot nie da się spełnić już teraz, trzeba poczekać. Ale niektóre można. Więc spełniam tę śniadaniową, wspólną z Wami, owsiankową, z truskawkami. Delikatna owsianka, sezonowe, słodkie truskawki, gruszka i mleko (bez laktozy, które w moim odczuciu ma lekko orzechowy posmak). Dzień dobry!