
Mam nadzieję, że wybaczycie mi ten spóźnialski przepis, niepasujący już zupełnie do powielkanocnej rzeczywistości. Jako, że termin „normalność” do mnie nie przemawia, więc niepospolicie pochwalę się mazurkiem daleko po świętach. Może moim spóźnionym przepisem wzbudzę w Was chociaż uśmiech. Mam nadzieję również, że lubicie mazurki oraz, że nie jesteście sentymentalni i gdy tylko macie na niego ochotę bez wstydu pieczecie w środku roku. Poza tym, ten mazurek wcale mazurkiem być nie musi – może również ochrzcić się flapjackiem, tartą z bakaliami lub po prostu musli przekąską.
Moje życiowe priorytety pozamieniały się miejscami. Kiedyś sądziłam, że blogowanie, gotowanie, pieczenie to moja życiowa pasja. I nadal pozostaje moją pasją, ale w moje życie wkradło się jeszcze coś. Pracuję nad czymś od miesięcy. Miewam chwile zwątpienia, ale każdy dzień przepełnia nadzieja i myśl o osiągnięciu jednego z życiowych celów. Chciałabym niebawem się nim z Wami podzielić. Ale dosyć już o mnie. Teraz nadszedł czas, jak zwykle, na życiową sentencję.
Oglądałam ostatnio krótki filmik, który myślę, że choć na chwilę ma moc zmienić myślenie i nastawienie do życia każdego z nas. Na ławce siedziało dwóch gości. Obydwaj grubo po 50-tce ???? Obserwowali stojącą naprzeciw grupę młodych ludzi, mniej więcej w wieku studenckim. Wszyscy w pełni życia – rozmawiali, śmiali się – jednym słowem dobrze się bawili. Ludzie przed którymi całe życie jeszcze, świat zdaje się stać dla nich otworem. Mają marzenia, plany, cele.
Nagle jeden z tych gości z ławki pyta drugiego: „Co zmieniłbyś, gdybyś obudził się 30 lat wcześniej ?”. Na to tamten uśmiecha się, myśli, nie spuszczając wzroku ze studentów mówi: „Śmiałbym się więcej, tańczyłbym więcej, grałbym więcej i kochałbym więcej”.
Krótki i, konkretny i dający do myślenia przekaz. Wydaje się być dobrym motywatorem, ale jak często każdy z nas zastanawia się przez chwilę nad polepszeniem jakości swojego życia ? Takie pytania mogą być motywujące, pobudzające do działania.
A Ty ? Czego dzisiaj pragniesz najbardziej ? Czym się wciąż zamartwiasz ? Co tak często wytrąca Cię z równowagi ? Może to wszystko nie jest dziś ważne ? Może zabiegasz o rzeczy, które nie mają wcale tak wielkiego znaczenia ?
Co możesz dziś zmienić w swoim życiu, by żyć „bardziej”, pełniej, radośniej ? Co możesz uczynić, by wspominać o tym za kilka lat ? Jakie marzenie wahasz się spełnić ? Co dziś ogranicza Cię w drodze do celu ? Każdy dzień wydaje się być taki sam, ale każdy jest cenny i wartościowy. Każdy może być początkiem drogi ku zmianom. Każdy może być kolejnym krokiem na drodze ku celom / marzeniom. Każdy może piękny i inspirujący. Każdy jest cegiełką do Twojej przyszłości.
A gdybyś dziś obudził się z informacją, że to już ostatni Twój dzień? Czy podziękowałbyś za poranek ? Czy podziwiałbyś wschodzące słońce ? CO powiedziałbyś bliskim ? Które ze swoich marzeń byś dziś zrealizował ? Komu byś dziś powiedział, że go kochasz ?
Składniki:
Spód:
120g mąki
100g płatków owsianych
1/4 szklanki cukru pudru
100g masła
jajko
ekstrakt migdałowy
Wierzch:
150g mieszanki orzechów
50g rodzynek / żurawiny
szklanka płatków owsianych
2 łyżki cukru
2 czubate łyżki masla
jajko
pół łyżeczki cynamonu
pół słoiczka morelowego dżemu
Na wierzch:
50g białej czekolady
2 łyżki mleka
Płatki zmielić na drobno w blenderze. Połączyć z mąką i cukrem. Dodać masło. Posiekać. Następnie dodać żółtko oraz ekstrakt migdałowy. Wymieszać mikserem / w robocie kuchennym. Nie przerywając miksowania dodać łyżkę lub dwie jogurtu/śmietany (do uzyskania lepkiego, jednolitego ciasta). Ciasto wstawić na ok. godzinę do lodówki.
Po tym czasie rozwałkować schłodzone ciasto na grubość ok. 1 cm. Część ciast wykorzystać na zrobienie / rozwałkowanie wałeczków ??? wokół mazurka.
Ciasto wstawić jeszcze na ok. 15 minut do zamrażalnika. PO schłodzeniu piekarnik nagrzać do 200 stopni, spód ponakłuwać widelcem i piec ok. 15 – 20 minut.
Orzechy, rodzynki / żurawinę, płatki, cukier, masło i jajko wymieszać. Podpieczony spód posmarować dżemem i wyłożyć masę bakaliową. Piec jeszcze około 15 – 20 minut. Odstawić do wystygnięcia.
W rondelku rozpuścić czekoladę z dwoma łyżkami wody. Polać wierzch mazurka.
Smacznego !