Tej jesieni zapomniałam o szarlotkach. Nie wiem, jak to się stało. We wrześniu ciągle jeszcze żyłam letnimi owocami: jeżynami, malinami, morelami. Później na ambicję weszły mi śliwki; tak mało z nimi piekę, że postanowiłam to zmienić i wykorzystać sezo...