Jak przystało na czerwiec – pogoda dopisuje. Z okazji długiego weekendu, rodzinnie postanowiliśmy się wybrać na wyprawę rowerową nad pobliski zalew. Jedynym problemem okazał się ekwipunek – w czwartek Boże Ciało, wszystko zamknięte, a w piątek rano już chcieliśmy jechać. Postanowiłam trochę poszperać w starych przepiśnikach i tak znalazłam ten przepis – na mleczne drożdżowe bułeczki. O tak! :-) Pamiętam jak zajadałam się nimi, mając 5 czy 6 lat. Są wspaniałe na podróż, dosyć słodkie, a dzięki wanilii, po prostu rozpływają się w ustach.
Przepis na ok. 7 bułeczek wielkości pięści
SKŁADNIKI:
- 2 szklanki mąki
- łyżeczka suszonych drożdży (lub 5 dag świeżych)
- ⅓ szklanki cukru pudru
- 4 dag masła
- 2 jajka
- ⅔ szklanki ciepłego mleka
- szczypta soli
- cukier waniliowy
- ulubiony dżem czy konfitura (ja użyłam domowej z aronii i cynamonem)
+ kruszonka: - ½ szklanki mąki
- 5 dag masła
- cukier waniliowy
- ⅓ szklanki cukru
| SPOSÓB WYKONANIA:
- Drożdże łączymy z cukrem i łyżeczką cukru pudru. Stawiamy w ciepłe miejsce na ok. 15 minut.
- Białka ubijamy, dodając sól.
- Masło stapiamy i lekko schładzamy.
- Zaczyn łączymy z pozostałymi składnikami (białka dodajemy na sam koniec).
- Porządnie wyrabiamy ciasto, przykrywamy ściereczka i odstawiamy w ciepłe miejsce na ok. 1,5 – 2 godziny.
- Wyrośnięte ciasto odrywamy po kawałku, lekko rozgniatamy w rękach, nakładamy dżem, zlepiamy i oprószamy kruszonką.
- Pieczemy (miejscem zlepienia do dołu) przez ok. 20-25 minut w temperaturze 170°C.
|