

Przepyszny deser, który może stanowić również pełnowartościowe śniadanie lub podwieczorek. Wykonany w obręczach cukierniczych zawsze zachwyca swoją formą i wyglądem. Ten deser to przede wszystkim korzystna dla zdrowia alternatywa dla tych, którzy dbają o linię lub o to co jedzą. Ja to przepyszne danie podarowałam mojej drugiej połówce, gdyż będąc na diecie redukcyjnej omija szerokim łukiem wszelkie słodkości, które od czasu do czasu lubi zjeść. Postanowiłam osłodzić mu trochę te katusze i przygotowałam ten deser na śniadanie. Był zachwycony. Ja również, biorąc pod uwagę fakt, że przygotowanie tego dania zajęło mi kilka chwil. Serdecznie wszystkim polecam przygotowanie tego deseru, szczególnie osobom, które tak jak ja lubią wiedzieć co jedzą a szczególnie nie znoszą pustych kalorii, które niewiele wnoszą do naszego organizmu. Ten deser to również pełnowartościowy posiłek, bogaty w błonnik, złożone węglowodany, białko i pozytywne tłuszcze pochodzące z orzechów. To również bogactwo składników mineralnych i witamin pochodzących z owoców zawartych w deserze. Ale to również nowoczesna i niebanalna forma podania, tak prawdę mówiąc, prostego i zwykłego dania, która powoduje, iż całość staje się wykwintna i oryginalna.
Deser wykonany prosto z serca dla osoby, która moje serce skradła.Składniki (na 2 porcje):
Kruchy spód z granoli:
- 5- 6 łyżek gotowej granoli np. tego przepisu lub kilka łyżek płatków owsianych i orzechów (włoskich, laskowych, migdałów) prażonych na suchej patelni z łyżką miodu i ostudzonych
- 2 łyżki rozpuszczonego masła
Kakaowy pudding z tapioki
- 1/2 szklanki tapioki
- 1 szklanka mleka
- 2 łyżeczki cukru migdałowego marki Delecta
- 1 łyżka kakao
Mus malinowy:
- 1/2 szklanki mrożonych malin
- 1 łyżka dżemu malinowego lub truskawkowego opcjonalnie
- 2 łyżki wody
- 1 czubata łyżeczka żelatyny + 1/3 szklanki wrzątku
- 100 gram świeżych malin do dekoracji
- świeża mięta do dekoracji
Gotową granolę miksuję na piasek, dodaję rozpuszczone masło i miksuję jeszcze chwilę do połączenia. Dwie obręcze cukiernicze smaruję wewnątrz oliwą z oliwek i układam na desce. Do każdej z nich nakładam kruchy spód z granoli i mocno ugniatam. Gotowy spód deseru umieszczam w lodówce.
Tapiokę zalewam mlekiem i odstawiam na godzinę. Następnie gotuję na wolnym ogniu do momentu aż stanie się miękka a całość zgęstnieje (około 20-30 minut). Na koniec gotowania dodaję cukier migdałowy i kakao. Całość dokładnie mieszam i przekładam na chłodny spód z granoli. Tapiokę studzę do temperatury pokojowej a następnie umieszczam w lodówce na godzinę.
W tym czasie podgrzewam w garnku mrożone maliny, dżem malinowy i wodę do momentu aż mrożone maliny się rozpadną. Żelatynę zalewam wrzątkiem, odstawiam na 3 minuty a następnie mieszam do rozpuszczenia. Rozpuszczoną żelatynę mieszam z musem malinowym. Całość studzę do temperatury pokojowej a następnie wylewam na pudding z tapioki. Deser umieszczam w lodówce na godzinę, następnie dekoruję świeżymi malinami i umieszczam w lodówce na -34 godziny a najlepiej całą noc. Przed podaniem wyciągam deser z obręczy i dekoruję listkiem mięty.
Smacznego, Klaudia.