Jakiś czas temu wspominałam Wam, że Żłobek Miejski nr 2 w Płocku (w którym pracuję, jako dietetyk) wygrał grant 5000 zł na realizację zgłoszonego do konkursu projektu. Realizacja projektu wiąże się z propagowaniem zdrowego żywienia dzieci (ze szczególnym zwróceniem uwagi na dzieci do lat 3) oraz kobiet w ciąży i kobiet karmiących. Biorąc pod uwagę to, że tak małe dzieci, w zasadzie nie decydują o tym co jedzą, należy skupić się na edukacji osób, które odpowiadają za ich żywienie. Poza tym edukować należy również kobiety w ciąży, ponieważ od tego, jak odżywiają się one podczas trwania ciąży (ale i przed zajściem w ciążę) zależy przyszłość ich dziecka. Dzień 1: Realizację cyklu zajęć/warsztatów rozpoczęliśmy od pokazania dzieciom zdrowszych alternatyw żywieniowych. Ponieważ w żłobku rozpiętość wiekowa między grupami jest spora, musieliśmy dostosować zajęcia do wieku dzieci z poszczególnych grup. I tak na najmłodszej grupie, wspólnie z Bożeną (szefową kuchni) prezentowałyśmy produkcję świeżego soku :) Zainteresowanie maluszków było ogromne, niektóre dzieci z pomocą cioć, chętnie wrzucały owoce/warzywa do sokowirówki. Oczywiście po otrzymaniu soku odbyła się degustacja. Dzieci bardzo chętnie próbowały soku (marchwiowo-jabłkowego), chociaż muszę przyznać, że gdy po raz pierwszy na początku "roku szkolnego" próbowały świeżego soku nie były z jego smaku zbytnio zadowolone. Wynika to zapewne z tego, że taki świeży sok ma bardzo wyrazisty smak, jest mniej słodki niż sok kupny i ma inną teksturę. Cieszymy się, że dzieci jednak przekonały się do Naszych soczków :)


Po części praktycznej ciocie uczyły dzieci rozpoznawania/nazw owoców. Poza tym mały teatrzyk "Rzepa" - o dziwo bardzo zaciekawił Nasze maluszki.
Dzień 2: Pośrednia grupa wiekowa małych rozrabiaków ;) Ponieważ dzieci w tej grupie wiekowej chcą być już bardzoo samodzielne, wspólnie zadecydowaliśmy, że zajmą się one komponowaniem swojej kanapki :) Na talerzykach znalazła się do wyboru dobrej jakości wędlina, rolada z indyka i szpinaku (własnego wyrobu), ser żółty, ser mozzarella, a do tego wachlarz kolorowych warzyw. Dzieci miały do wyboru 3 rodzaje pieczywa - pszenne (kromki wykrojone w kształcie serduszek), pełnoziarniste oraz żytnie. Każdy samodzielnie nakładał sobie dodatki na kanapkę. Wszyscy nie mogliśmy wyjść z podziwu jak bardzo ten pomysł spodobał się dzieciom (zjadły one więcej warzyw niż zwykle).


Dzień 3: Można powiedzieć, że odwiedziłyśmy "młodzież" ;) Najstarsza grupa dzieci, miała za zadanie skomponowanie swojej sałatki owocowej. Bardzo spodobał się dzieciom pomysł z jadalnymi talerzykami :) Były to owsiane tartaletki (Bożenka korzystała z tego przepisu:http://durszlak.pl/przepis/herbaciane-tartaletki?c=tag&t=tartaletki-z-budyniem - oczywiście bez nadzienia). Dzieciaki bardzo chętnie wybierały swoje ulubione warzywa, jednak próbowały również nowości. Strzałem w 10 okazały się zajęcia, podczas których na każdej z grup dzieci wspólnie z ciociami siały warzywa - szczypiorek, cebulę, sałatę, rzodkiewkę, koperek. Teraz będziemy bacznie obserwować, jak rosną nasze warzywa :)
Jak podobają się Wam nasze pomysły?