Pigwówka to nalewka nastawiana na owocach pigwy. Jako że pigwa rośnie w naszym klimacie niezmiernie rzadko, często pigwówką nazywa się również nalewkę na owocach pigwowca, ktore są nieco podobne do pigwy w smaku i kształcie. Pigwa jednak jest owocem dużym, jak wielkie jabłka (w Izraelu owoce pigwy ważą i pół kilograma!), a owoce pigwowca są wielkości najwyżej dorodnej moreli i, moim zdaniem, są bardziej kwaśne od pigwy. Co by jednak nie mówić, nalewki z pigwy czy pigwowca warto spróbować.
Przepis na pigwówkę, czyli nalewkę na owocach pigwy, bądź pigwowca (radosna twórczość własna):
1kg dojrzałych owoców pigwy
1/2 litra wódki
1/2 litra spirytusu
1/2 kg cukru (można i 1/3kg)
Owoce pigwy umyć (dokładnie pozbawiając włosków), przekroić na ćwiartki, usunąć gniazda nasienne, następnie ćwiartki owoców pokroić w niewielkie plasterki (o gruboiści skórki 4-5mm). Pokrojoną pigwę pozostawić na kilkanaście minut na otwartym powietrzu by odrobinę ściemniała (wtedy nalweka bedzie miała intensywniejszy kolor). Owocowe plasterki wrzucić do słoja, zalać wódką i spirytusem, odstawić na 2 tygodnie. Potrząsnąć słojem raz na parę dni. Następnie zlać znad owoców płyn, a pigwę zasypać cukrem, potrząsnąć co pare dni, po tygodniu cukier powinien sie rozpuścić. Po tym czasie zlać znad owoców syrop i połączyć z wczesniej zlanym alkoholem (owoców nie wyrzucać, przydadzą się za kilka dni). Nalewkę odstawić na pół roku. Po tym czasie zlać znad osodu i próbować. Aromatyczna.
PS. Na powyższym zdjęciu ten mały ciemno-żółty owoc to owoc pigwowca, ten duży którego widać połowę to pigwa od wujka Ryśka :-).