W mojej rodzinie od zawsze to mój Brat przygotowuje ryby, jest ich miłośnikiem i zna się na nich jak nikt inny. Nie omieszkam wspomnieć, że wychodzi mu to perfekcyjnie więc nigdy na stół Świąteczny nie przygotowałam potraw z tej kategorii smakowej, aż do tego roku. Uważam, że trzeba spróbować wszystkiego i tak też w pierwszej kolejności padło na takie o to śledziki, które osobiście uwielbiam. Pokuście się i koniecznie je przygotujcie.
Śledzie po kaszubsku
Składnik:około 500-600 g śledzi ala matias
350 g cebuli białej
1 większa marchewka
1/2 papryki czerwonej
2 ząbki czosnku
2 liście laurowe
4-5 ziarenek ziela angielskiego
100 ml oleju
150 ml wody
200 ml passaty pomidorowej
1 łyżeczka koncentratu
2 łyżki octu balsamicznego
1 łyżka cukru
sól, pieprz do smaku
1 łyżeczka gorczycy
mleko do moczenia śledzi
Przygotowanie:
Śledzie płuczemy w zimnej wodzie, a następnie moczymy w mleku (około 3-4h).
Cebulę, marchewkę, czosnek obieramy. Cebulę kroimy w piórka, paprykę w plasterki wraz z czosnkiem, marchewkę ścieramy na dużych oczkach.
Warzywa przekładamy do rondla i podsmażamy na oleju mieszając przez około5-7 minut, następnie dodajemy wodę, passatę, ocet winny, koncentrat i przyprawy - ziele angielskie, liść laurowy, gorczyce, cukier, ocet winny, doprawiamy do smaku solą i pieprzem, mieszamy.
Dusimy całość do miękkości warzyw, wyłączamy grzanie i odstawiamy, aż sos przestygnie.
Śledzie kroimy w duża kostkę, dodajemy do sosu, przekładamy do słoików, na wierzch układając liść laurowy i gorczycę. Zamykamy. Odstawiamy do lodówki na minimum dobę.
Smacznego!