Sezon truskawkowy pochłonął mnie bez reszty, zrobiłam już pierwsze dżemy, soki, lody i ciasta. Ech... uwielbiam truskawki. W tym roku szczególnie cieszy mnie ten czas w roku, gdyż po raz pierwszy cieszę się zbiorami z własnego ogródka. Co prawda - mój ogródek nie obrodził aż tak obficie i muszę ratować się wyjściem na targ, ale sama świadomość i możliwość umieszania sobie białego serka z własną rzodkiewką, cebulką dymką, szczypiorem a do tego sałata.. a na obiad barszczyk z botwinką - cudo :)
Dzisiaj pochwalę się moimi lodami truskawkowymi. Koniecznie musicie wypróbować. Są pyszne ! :)
Nie kupiłam jeszcze maszynki do lodów, ale dobrze je zmiksowałam a następnie co dwie godziny wyciągałam z zamrażarki i powtarzałam czynność, tak aby uniknąć utworzenia się kryształków lodu.
Inspiracja przepisem
Basi:
składniki (ok. 1 litr lodów) ok. 600 g truskawek
3 łyżki świeżo wyciśniętego soku z cytryny
świeżo wyciśnięty sok z 1/2 pomarańczy
ok. 150 g cukru (spróbujcie jak słodkie są truskawki!)
250 g śmietany kremówki (30%)
(ja dałam 100 g śmietany kremówki 30% i 150 g mleka skondensowanego niesłodzonego)
sposób wykonania Truskawki umyć, wysuszyć, usunąć szypułki. Pokroić w cząstki i lekko zmiksować blenderem. Dodać sok z cytryny i pomarańczy oraz cukier i mieszać tak długo, aż rozpuści się cukier.
Dodać śmietanę, wymieszać. Masę przelać do maszyny do lodów i postępować według wskazówek producenta. Jeżeli nie posiadacie maszyny do lodów, należy umieścić masę w stalowej miseczce, wstawić do zamrażalnika i mieszać od czasu do czasu (najlepiej mikserem), aby uniknąć powstawania kryształków.
Smacznego :)