Co prawda Dzień Piernika (25.11) był wczoraj, ale ja jak zawsze jestem ze wszystkim trochę spóźniona. Na szczęście to tylko jeden dzień, więc większego zamieszania nie zrobię :D No więc sezon piernikowo-świąteczny można uznać za otwarty! Wokół pojawia się wiele receptur na bożonarodzeniowe przysmaki, ja jeszcze nie szaleję na tym punkcie, ale pysznym pierniczkom nie odmówię. Jeśli więc szukacie przepisu na szybkie i pyszne korzenne ciasteczka to polecam właśnie ten przepis. Pierwszy raz robiłam pierniki z drożdżami i jestem nimi zachwycona, są bardzo smaczne, pięknie urosły, no i najważniejsza zaleta robi się je niesamowicie sprawnie. Raz dwa i mamy gotowe smakołyki! :)
Składniki na 2 blachy pierniczków:
- 2 szkl. mąki
- 1 łyżeczka sody
- 2 łyżeczki przyprawy do piernika
- 0,5 szkl. cukru pudru (ja dałam zwykły cukier)
- 50g masła
- 1 czubata łyżka miodu
- 25g świeżych drożdży
- 1 jajko
W dużej misce mieszamy mąkę, sodę, przyprawę do piernika oraz cukier. W garnuszku z grubym dnem rozpuszczamy masło i miód i odstawiamy do przestudzenia, następnie w powstałym płynie rozpuszczamy drożdże. Do suchych składników wlewamy mokre, wbijamy jajko, mieszamy i zagniatamy na gładką masę.
Ciasto rozwałkowujemy (na grubość ok. 2 mm), wykrawamy ciasteczka i kładziemy je na blachę wyłożoną pergaminem (można je kłaść bardzo blisko siebie, ponieważ nie rosną na boki a jedynie w górę). Pieczemy je w temp. 190 st. C przez ok. 10 min, aż się zarumienią (im dłużej się pieką tym będę twardsze). Po ostudzeniu dekorujemy wg uznania, ale bez dekoracji też są pyszne :)
Smacznego :)