Aromatyczny sos,który doskonale pasuje do makaronu,pizzy oraz wszelkich mięsnych dań. Warto poświęcić czas na jego przygotowanie by zimą otworzyć taki pachnący słoiczek i przygotować szybki obiad,szczególnie gdy brakuje nam czasu.Uwielbiam mieć w swojej piwnicy parę takich słoiczków i Was również zachęcam do zrobienia sosiku.
Składniki:- 3 kg bardzo dojrzałych pomidorów
- 1 główka czosnku
- mnóstwo świeżej bazylii,listków tymianku oraz oregano
- sól,pieprz,papryka ostra bądź słodka oraz cukier do smaku
Umyte,pokrojone pomidory gotujemy na dość dużym ogniu ok 20 min( jak w przypadku przecieru pomidorowego), zostawiamy do lekkiego przestygnięcia. Następnie miksujemy blenderem,przecieramy przez sito,ponownie wstawiamy na gaz. Przecier redukujemy do ok 1/3 - na wolnym ogniu trwa to ok 4 godz. Możemy ten proces przyśpieszyć wlewając przecier partiami na szeroką teflonową patelnie i mieszać aż przecier zgęstnieje.
Na oleju bądź oliwie podsmażyć przeciśnięty czosnek,dodać zioła i wylać do sosu,doprawić solą,pieprzem oraz papryką.Jeśli sos będzie zbyt kwaśny można dodać 1/2 łyżeczki cukru.Całość gotować jeszcze ok 20 min. Moje pomidorki są tak słodkie,że cukru nie potrzebowały.Jeśli zabraknie świeżych ziół zawsze możemy użyć suszonych.Nie podaję Wam dokładnych ilości ziół,papryki i innych przypraw,gdyż każdy doprawia wg uznania. Przed włożeniem do słoików należy spróbować sosu - ma on być taki jaki najbardziej lubimy by po otwarciu nadawał się od razu do użycia.
Gotowy gorący sos przekładać do czystych słoików,dobrze zakręcić i dla bezpieczeństwa pasteryzować ok 20 min.
Taki sos robię bez cebuli - wszystkie takie przetwory,które są z cebulą psują się znacznie szybciej. Zależy mi by te pyszności przetrwały zimę i wczesną wiosnę.Od dawna nie kupuję gotowców bo ich smak w porównaniu z tym...sami musicie spróbować,z pewnością się zakochacie jak ja.Musicie tylko przyprawić wg siebie,my lubimy pikantnie więc moje dawki przypraw nie przeszłyby u każdego.