Smak dzieciństwa- kopiec kreta, jedno z pyszniejszych ciast, które w wersji "podstawowej" nie zachwyca składem. Postanowiłam podjąć się wyzwania, pozamieniać składniki i oto widoczny na zdjęciach efekt! A smak ? Ku mojemu zdziwieniu idealnie naśladuje prawdziwy kopiec kreta. Nie wierzycie? Spróbujcie sami... Nie bez powodu 3/4 blaszki znikło w kilka godzin :D
SKŁADNIKI:
NA CIASTO:
- szklanka mąki jaglanej
- 1/3 szklanki ksylitolu
- 1/2 szklanki mleka migdałowego
- 1/2 szklanki mleka kokosowego (gęstego)
- 4 łyżki karobu
- 1/3 szklanki mąki owsianej
NA KREM:
- 2 banany
- 1/2 szklanki kaszy jaglanej
- 1/2 puszki mleka kokosowego
- + mleko migdałowe do dolewania podczas gotowania
WYKONANIE:
Osobno mieszamy suche składniki na ciasto, osobno mleka. Do suchych powoli wlewamy wymieszane mleko i całość dokładnie razem łączymy (najlepiej użyć trzepaczki do jajek). Formę do pieczenia ciasta smarujemy olejem kokosowym i wlewamy do niej gotowe ciasto. Pieczemy ok 30 min w 180 stopniach. W cieście wydrążamy środek zostawiając boki i spód. Część ciasta, którą wycięliśmy/ wydłubaliśmy przekładamy do miseczki i staramy się ją pokruszyć.
Kaszę jaglaną gotujemy w szklance wody, gdy zaczyna nam brakować płynu, dolewamy mleka migdałowego. Na sam koniec gotowania dodajemy mleko kokosowe i banana- całość blendujemy. Jednego banana obieramy i kroimy w plasterki, które kładziemy na spód ciasta. Krem przekładamy na plasterki banana- formujemy kopczyk. Wierzch kremu posypujemy skruszonym ciastem i odkładamy do lodówki.