Na granolę miałam już dawno ochotę, ale ciągle szukałam jakiegoś fajnego przepisu, ciągle wynajdowałam dziurę w całym, a to to nie to, a to to nie tamto:) W końcu powiedziałam dość, robię i szast prast a tu Wiewiórka napisała o granoli czekoladowej. Nie pozostało mi nic innego jak od niej podpatrzeć i zrobić...
Granola,chrupiąca i czekoladowa
- 125 ml wody
- 125 g cukru trzcinowego
- 100 g gorzkiej czekolady (min. 70% kakao)
- 3 łyżki płynnego miodu
- 500 g płatków owsianych
- 200 g grubo posiekanych orzechów laskowych
- 100 g wiórków kokosowych
Piekarnik nagrzać do 180 stopni C. Blachę do pieczenia wyłożyć papierem do pieczenia.
Do rondla z grubym dnem wlać wodę i wsypać cukier. Podgrzać na małym ogniu, co jakiś czas poruszać garnkiem, aż cukier się rozpuści. Zdjąć z ognia, dodać połamaną na kawałki czekoladę i miód. Mieszać aż czekolada się roztopi. Odstawić.
W dużej misce wymieszać płatki owsiane, orzechy i wiórki. Dolać czekoladowy syrop i dokładnie wymieszać aż każdy płatek pokryje się czekoladą. Wyłożyć równomiernie na przygotowaną blachę. Piec 20 minut. Po tym czasie lekko przestudzić. Granola będzie zbita w całość. Należy ją połamać na kawałki i piec jeszcze 20 minut, w połowie mieszając. Wyjąć z piekarnika, zostawić do całkowitego ostudzenia i przełożyć do szczelnej puszki lub słoika.
Uwaga, może się zdarzyć, że zniknie zanim dodamy ją do mleka (jogurtu czy kefiru):) ja ze swojej wyjadałam orzechy:)
Chrupiąca lista przebojów: