Tradycyjnie każdego roku w środku lata piekę bezę
Pavlovę ze wszystkimi najlepszymi w tym okresie owocami. Maliny, jeżyny, porzeczki i borówki aż się proszą, żeby ukryć je w pierzynce z bitej śmietany i umieścić na chrupiącej bezie z piankowym wnętrzem. W tym roku postanowiłem pójść o krok dalej i upiec ogromny tort bezowy przełożony skarbami lata. Po przygotowaniu dla Was serii portugalskich przepisów, o których już niebawem zostało mi mnóstwo białek, które trzeba było jakoś wykorzystać. Jako zwolennik idei
no waste uważam, że najlepszym na to sposobem jest zrobienie bezy! Czy nie uważacie tego za słuszne podejście? :D Ten słodki tort bezowy, skrywający w sobie najlepsze owoce to deser marzenie: chrupiąca z wierzchu beza kryje piankowe nadzienie, a do tego lekka bita śmietana i to, co w tym okresie najcudowniejsze — delikatnie kwaśne maliny, jeżyny i porzeczki, które cudownie równoważą smak słodkiego deseru. Absolutny
must bake lata. :) Ja bym nie dał się dłużej kusić? Kto pobija rekord na największy tort bezowy razem ze mną? :D