Co za dzień. W prawdzie jestem ostatnią osobą, która powinna marudzić i złorzeczyć na pogodę, bo jeszcze dziś nosa z domu nie wystawiłam, ale za to zasypiam na stojąco. Piję herbatę za herbatą i myślę jak poprawić sobie nastrój. Co powiecie na pyszną szarotkę, która już w czasie pieczenia w całym domu poprawia humory i uwodzi nasze nosy.
Przepis z jednej z moich ulubionych książek 'White Plate słodkie' Elizy Morawskiej.
Gorąco Wam polecam, mało do zrobienia, a dużo dobrego do zjedzenia.
Czytaj więcej »