Dzień dobry sylwestrowe,
dziś w programie wciąż aktualny piernikowy trend, kilka bożonarodzeniowych reminiscencji i noworoczne życzenia, ot co!
Przed świętami nie udało mi podzielić zbyt wieloma inspiracjami ale za to same święta minęły szybko ale niezwykle pracowicie. W nowym roku zatem prócz zdrowia i szczęścia życzę chwil wolnych do spędzenia nad lekturą o schabie w sosie grzybowo śliwkowym, nad przygotowaniem deseru bezowego prosto z masterszefa a nawet lepszego i nad głęboką zadumą nad tym czy pierniki można jeść rok cały!
Sernik pomarańczowy na korzennym spodzie
Masa serowa:
750 g zmielonego sera białego
250 g serka mascarpone
3 łyżki mąki pszennej
1 szklanka cukru
cukier wanilinowy
100 ml śmietany kremówki 30%
sok i skórka z całej pomarańczy
Spód
200 g ciasteczek korzennych lub pierników
4 łyżki zmielonych orzechów laskowych
50 g roztopionego masła
Polewa
20 g gorzkiej czekolady
szczypta przyprawy do piernika
Ciasteczka kruszymy na drobne kawałki. Gdy będą już wystarczająco małe dodajemy orzechy i masło, mieszamy. Całość wykładamy do tortownicy o średnicy 28cm wcześniej wyłożoną papierem do pieczenia. Wkładamy do lodówki.
Piekarnik nagrzewamy do 175 stopni. Dwa rodzaje sera, cukier, cukier waniliowy i mąkę mieszamy przez około 2 minuty na średnich obrotach. Następnie dodajemy po jednym jajku co około 30 sekund. Po dodaniu jajek dodajemy skórkę pomarańczową i sok z pomarańczy oraz śmietanę kremówkę. Mieszamy krótko na małych obrotach robota. Wylewamy masę serową na lekko schłodzony spód i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 175 na około 20 minut. Następnie zmniejszamy temperaturę do 120 stopni i pieczemy jeszcze prze1 półtorej godziny. Po upieczeniu wyłączamy piekarnik ale otwieramy dopiero po około 30 minutach. Zostawiamy otwarty na około 30 minut. Dopiero po około godzinie wystawiamy z piekarnika. Gdy sernik ostygnie polewamy rozpuszczoną w kąpieli wodnej czekoladzie z przyprawą piernikową. Gdy czekolada ostygnie wstawiamy ciasto do lodówki.