Coś za dużo słodyczy u mnie ostatnio, czas wrzucić coś obiadowego :)
Zainspirowała mnie
Katajenna. Pochwaliła się kiedyś dynią zapiekaną z czosnkiem, pietruszką i śmietanką UHT... wypróbowałam i wyszło pycha. Zostało mi jeszcze trochę mrożonej dyni, więc kombinowałam dalej. Dynia zapieczona z serem typu feta okazała się strzałem w dziesiątkę! Do tego zielona soczewica od
BadaPak i obiad gotowy :)
Składniki:- ok kilograma mrożonej dyni
- opakowanie sera typu feta
- cząber
- odrobina soli
- oliwa
- pieprz
- czosnek
- ostra papryka w proszku
Przygotowanie:
Jak gotować soczewicę podpatrzyłam
tutaj. Z racji tego, że przestałam jeść mięso korzystam z tego portalu dość często :)
Do garnka wlewamy oliwę i krótko podsmażamy na niej czosnek (kroję go tylko w duże kawałki, nie przepuszczam przez praskę) i wsypujemy soczewicę. Wszystkie ziarenka muszą się obtoczyć w oliwie i chwilę podsmażyć. Dolewamy wodę, najlepiej gorącą, żeby nie było zbyt wielkiej różnicy temperatur, solimy i gotujemy 25-30 minut. Na 10 minut przed końcem wrzucamy wyszorowaną, pokrojoną w ćwiartki cytrynę. Ugotowaną odlewamy i zostawiamy do ostygnięcia.
Dynię trzeba rozmrozić. Świeżą oczyścić i pokroić w kostkę. Przygotowaną dynię mieszamy z oliwą, przyprawami i czosnkiem pokrojonym w cienkie plastry i wykładamy do żaroodpornego naczynia. Jeśli czas nam na to pozwala, można przygotować to wcześniej, dzięki czemu dynia nabierze więcej smaku. Naczynie z dynią wkładamy do rozgrzanego do 175°C piekarnika i zapiekamy ok 20 minut (mrożonej dyni wystarczy nawet 10 minut) - do miękkości. Kiedy dynia zmięknie, wyciągamy, posypujemy pokrojonym w kostkę serem i zapiekamy aż się zrumieni.
Podajemy na ciepło, chociaż na zimno też smakuje :)
Smacznego! :)