Tak często słyszy się narzekania na pierś z kurczaka.
A to że nijaka, że sucha, szybko się nudzi itd itp.
Ja się z tym nie zgadzam, mięso samo w sobie smaczne, delikatne, chude z masą białka.
A dzięki swojej delikatności, ma ogromny potencjał.
Dziś postanowiłam zrobić roladki ze suszonymi śliwkami.
Jednak to nie są byle jakie śliwki,
HELIO ma w swojej ofercie
suszone owoce bez konserwantów.
Czasem sięgamy po coś z przekonaniem, że to dobry wybór, a jednak nie jest tak do końca.
Siarka i jej pochodne są szczególnie niebezpieczne dla osób z astmą.
Te
śliwki możemy śmiało sami zajadać i serwować bliskim .
Ponieważ są pozbawione takich specjałów.
Roladka:
2 piersi kurczaka
kawałek sera feta
1/3 łyżeczki ostrej papryki
Oraz:
łyżka oleju kokosowego
2 łyżki pestek granatu
ugotowany ryż
Mięso wkładamy do woreczka i rozbijamy na cienkie płaty.
Połową papryki posypujemy oba kotlety.
Fetę kroimy w kostkę podobnej wielkości co dwie śliwki.
I układamy sobie na przemian....śliwki, feta, śliwki feta, aż się zapełni wolne mięso.
Zwijanie roladki zaczynamy od złożenia do środka krótszych boków,
a następnie całość delikatnie rolujemy.
Można sobie pomóc kawałkiem foli spożywczej i zawinąć każdą roladkę,
a końce skręcić jak cukierka. Ułożyć łączeniem (mięsa) do spodu i
dać odpocząć z 20 minut. Wtedy mięso stężeje i przy wkładaniu na patelnię
nie będzie nam leciało przez palce.
Na patelni rozgrzewamy olej kokosowy, układamy roladki
posypujemy resztą papryki i bardzo wolno smażymy.
Chodzi o to aby całość się przepiekła i naszła aromatem nadzienie.
Gotowe mięso przekładamy na talerz aby sobie odpoczęło.
A na patelnię wlewamy 2 - 3 łyżki wody i wsypujemy ryż
oraz pestki granatu.
Mieszamy aby wszystkie smaki z mięsa przeszły na ryż
i tym sposobem i on będzie smaczny i aromatyczny.
Gdy ryż jest już ciepły i pachnący możemy podawać.
Do tego jakaś zielenina i mamy, szybki, smaczny i co najważniejsze
zdrowy posiłek, który nie tylko syci, ale i dostarcza masę
błonnika który zbawiennie wpływa na nasze jelita.
Pewnie zauważyliście, że w przepisie nie podałam soli.
Jest ona naprawdę zbyteczna, tyle co da słoności feta to wystarczy.
Reszta to czerwona papryka, słodka śliwka i olej kokosowy.
Niezła kumulacja smaków, wszystkiego po trochu. :)