Do świąt zostało trzy tygodnie u mnie jeszcze nie czas na wielkie odliczanie ale zapachy świąteczne mile widziane. Zapach pierników to chyba ten najbardziej kojarzący się z świętami. A wy macie swoje ulubione zapachy? Ja bym dorzuciła do tego zapach gotowanych grzybów i suszonych śliwek. Ale się rozmarzyłam a to dopiero początek grudnia. Dzisiaj barbórka więc życzenia śle do wszystkich górników
Składniki:
ciasto
50 g drożdży
3/4 szklanki mleka
1/2 szklanki cukru
2 jajka
500 g mąki
opakowanie przyprawy piernikowej
200 g rodzynek
polewa
3/4 szklanki cukru
1/4 szklanki wody
2 łyżki masła
1/2 szklanki śmietany kremówki 30%
Wykonanie:
Drożdże rozpuszczamy w ciepłym mleku i przelewamy do wysokie naczynia w którym będziemy wyrabiać ciasto. Dodajemy jajka, cukier, przyprawę piernikową i mąkę oraz rodzynki. Wszystko razem wyrabiamy aż ciasto przestanie się lepić do brzegów. W tedy przykrywamy je ściereczką i pozostawiamy w ciepłym miejscu do wyrośnięcia. Po tym czasie gdy ciasto podwoi swoją objętość przekładamy ja do formy na babki i pieczemy 40 minut w 180 stopniach
Polewa: Cukier rozpuszczamy w kąpieli wodnej. Gdy będzie miał brązowy kolor dodajemy wodę. Nie przejmuj się, że cukier nie będzie się na początku chciał połączyć, wystarczy chwila i wszystko ładnie powinno się wymieszać. Dodajemy następnie masło. Gdy wszystko ładnie się połączy odkładamy garnek z pieca i dodajemy śmietanę. Mieszamy wszystko aż polewa nam zgęstnieje. Gdy trochę ostygnie można polać nią babkę. Smacznego