W taki upał nie bardzo mi się chce rozgrzewać piekarnik. Dlatego dzisiejszy sernik cały jest "zimny" ;) do surowego spodu dodałam trochę cynamonu, który świetnie się wkomponował w smak całego ciasta. Ta na pozór zimowa przyprawa zmieniła smak zwykłego letniego deseru w coś naprawdę niepowtarzalnego. Ja do galaretki użyłam czarnej porzeczki, a ponieważ była dość kwaśna stąd taka ilość miodu. Jeśli zdecydujecie się na inne owoce miód będzie można pominąć lub użyć w mniejszej ilości.
Składniki
Spód:
150g orzechów włoskich
garść (około dwóch łyżek ;)) daktyli
1 łyżeczka cynamonu
Daktyle zalewamy wrzątkiem na 3-5 minut (chyba że mamy mikser wysokoobrotowy, to pom ijamy tą czynność). Orzechy blendujemy dość drobno, dodajemy do nich odsączone daktyle i razem blendujemy na masę. Dodajemy cynamon i całość mieszamy. Zagniatamy chwilę ciasto, następnie wykładamy je na spód tortownicy i umieszczamy w lodówce.
Masa serowa:
0,5kg sera twarogowego do sernika
250g serka mascarpone
4 łyżki syropu klonowego
3 łyżeczki agaru
1 szklanka mleka
Twaróg miksujemy z mascarpone i syropem klonowym. Agar agar rozpuszczamy w mleku i zagotowujemy, gotujemy około 5 minut nie doprowadzając do wrzenia.Następnie łączymy powili z masą serową i całość blendujemy. Gładką masę przelewamy na wcześniej przygotowany spód i odstawiamy ponownie do lodówki.
Galaretka owocowa:
2 szklanki czarnej porzeczki
1 banan
4-5 łyżeczek miodu
2 łyżeczki agaru
Czarną porzeczkę blendujemy w rondelku z bananem, następnie masę wstawiamy na kuchenkę i dodajemy do niej agar agar. Całość zagotowujemy mieszając od czasu do czasu, żeby nie powstały grudki. Po około 5 minutach gotowania zdejmujemy rondelek i odstawiamy do przestygnięcia. Po około 10-15 minutach, gdy mus trochę przestygnie dodajemy do niego miód i dokładnie mieszamy. Całość przelewamy do tortownicy z sernikiem i odstawiamy do lodówki do ostatecznego stężenia.
Smacznego :)