Kaki obrałam i pokroiłam w kostkę. Do garnka wlałam szklankę mleka. Podgrzałam. Wrzuciłam owocka. Zagotowałam. Dodałam 2 garściochy musli śniadaniowego i 2 łychy płatków owsianych. Zamerdałam. Gotowałam 2 min. Smak podkręciłam kilkoma pokrojonymi daktylami. Wymieszałam. Odstawiłam na 3 min. do wchłonięcia. Owsiankę przełożyłam do miseczki. I zassałam.
Acha, wcześniej fotkę cyknęłam. Potem zjadłam. Prawie zimne. Bo bloger prawie zawsze je, prawie zimne.
Rozmyślając o konkursie. Chcecie? Bo ja bardzo!
To 3majcie kućki, by mnie wybrali. I mój spędzający sen z powiek konkurs.
A jak wybiorą. To powiem co dalej.