Maślane, delikatne ciasto z cudowną, rozpływającą się w ustach warstwą słodziutkich truskawek. Proste w przygotowaniu a jednocześnie dość efektowne. Dodatkowo cudownie pachnie!!! Oprzeć się nie można :)
Truskawki przepłukać, pousuwać szypułki, lekko osuszyć, pokroić na plasterki.
Piekarnik rozgrzać do temperatury 180 stopni (160 przy termoobiegu). Tortownicę o średnicy 24 cm wyłożyć papierem do pieczenia.
Mąkę przesiać, dodać proszek do pieczenia, sól i wymieszać. Masło miksować na puszystą masę z cukrami, przez około 3 minuty. Następnie, nie przerywając ucierania, dodawać po jednym jajku. Na koniec, nadal miksując, dodawać naprzemiennie: cześć sypkich składników, połowę mleka, znowu część suchych, resztę mleka, kończąc na sypkich składnikach.
Masło na spód roztopić i wylać na spód tortownicy. Poukładać na nim plasterki truskawek, po czym wylać ciasto. Formę wstawić do piekarnika i piec 40-45 minut - do suchego patyczka. U mnie wystarczyło 40 minut, ale już od 30 minuty można sprawdzać stopień upieczenia (jeśli wierzch za szybko się rumieni, nakryć kawałkiem papieru do pieczenia).
Po upieczeniu zostawić ciasto na 20 minut w formie, a następnie wyłożyć na paterę. Najprościej: do tortownicy przyłożyć od góry paterę, po czym obrócić nimi, tak by patera znalazła się na dole. Poluzować obręcz tortownicy, a ciasto lekko opadnie na paterę. Usunąć paper. Pozostawić do całkowitego przestudzenia. Przed podaniem można posypać startymi migdałami.