Tydzień temu otrzymałam nadzienia cukiernicze Lauretta w gotowych do użycia rękawach z wymiennymi tylkami o smaku waniliowym i malinowym. Nadzienia opakowane są w wygodny worek z końcówką umożliwiającą wymianę różnych tylek i dekorowanie nimi ciast, deserów i nadziewanie np. pączków. Jest to świetna sprawa, zwłaszcza gdy nie ma zbytnio czasu na przygotowanie gotowego kremu. Worek wygodnie się trzyma w ręce, nie jest za ciężki. Nadzienia są pyszne, pachnące wanilią i malinami. Zauroczyło mnie zwłaszcza nadzienie malinowe, które smakuje jak domowa konfitura zawierająca drobne pesteczki malin. Nadzienie waniliowe z kolei smakuje jak domowy, gęsty budyń. Kremy świetnie zachowują kształt po wyciśnięciu ozdobną końcówką, nie rozpływają się. Jeśli nie zużyjemy całego, kilogramowego worka, z powodzeniem można go przechować w lodówce lub zamrażalniku. Producent zapewnia, że nawet pod wpływem wysokich temperatur nadzienia zachowują swoje właściwości. Mam nadzieję, że uda mi się o tym przekonać gdyż zostało mi trochę kremu i malin i zamierzam usmażyć z nimi pączki :) Ja upiekłam z córką tort malinowo-waniliowy z okazji Dnia Babci i Dziadka. Tort wszystkim bardzo smakował i nawet siostra prosiła o przepis na tę "super masę budyniową" ;) Jakże była zaskoczona, gdy jej powiedziałam, że to gotowa masa i w dodatku dostępna w tak wygodnym do dekoracji worku cukierniczym.
Biszkopt:
4 jajka
3/4 szkl cukru z prawdziwą wanilią
1/2 szkl mąki pszennej
1/2 szkl mąki ziemniaczanej
1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
700 g nadzienia cukierniczego waniliowego Lauretta
700 g nadzienia cukierniczego malinowego Lauretta
Poncz:
3/4 szkl wody
2 łżki cukru pudru
2 łyżki soku z cytryny
różyczki do dekoracji
Biszkopt: Ubić pianę z białek ze szczyptą soli. Dodawać stopniowo cukier i nadal ubijać na sztywną pianę. Następnie, cały czas miksując dodawać po jednym żółtku. Mąkę przesiać z proszkiem do pieczenia i mieszając na najmniejszych obrotach połączyć z masą jajeczną. Dno tortownicy (21cm) wyłożyć papierem do pieczenia, zapiąć obręcz. Wylać biszkopt. Ciasto piec ok 30 minut w 180 stopniach do tzw. suchego patyczka.
Po ostudzeniu przekroić na 3 blaty.
Każdy blat naponczować. Kolejno posmarować nadzieniem malinowym a następnie kremem waniliowym wyciskać małe rozetki. Dowolnie udekorować. Przechowywać w lodówce.